Marka, czy metka … osobista

Ostatnio przeczytałem tekst Pani, która zajmuje się tematem „marka osobista”. Całość szła w stronę: markowe buty, zegarek, garnitur, nawet… hobby. Słowem, prosta recepta na pustostan w ładnym opakowaniu. Brak twórczej pasji, na rzecz markowych spinek. Osobowościowe nic, ale… ładna apaszka. Jak to przeczytałem – wybaczcie – zebrało mnie na torsje (ciało w swoich odruchach nie…

A skąd brać te dobre historie?

Piliśmy kawę w sejmowej restauracji. W pewnym momencie Pani Europoseł zadała to pytanie: „A skąd ja mam brać… ?”. Odpowiedziałem mniej więcej tak: – Na początku naszego spotkania opowiedziała mi Pani, jak rozpoczynając pracę w Brukseli siadaliście razem (polska delegacja) w kawiarni. Pani, swoim zwyczajem zamawiała osobno espresso i osobno mleczko, tak by samodzielnie regulować…

Zabójcza moc bliźniaków

Podczas tamtegorocznych wakacji rozmawiałem z profesorem Krysem Kaniastym, polskim psychologiem, który zrobił dużą karierę naukową w Stanach. Podczas naszej pogawędki pojawił się zajmujący wątek. Krys zapytał, czy może wykorzystać fragment z mojej książki „Humor i riposta w wystąpieniu publicznym”, ponieważ przygotowuje się do trzyminutowego spiczu na rozpoczęcie roku akademickiego. Uwaga, rzecz działa się dwa miesiące…

O dystynkcji, bohaterze Wellsa i gumce do ścierania

Dystynkcja – cecha odróżniająca, wyróżnienie kogoś. Podczas ostatniego szkolenia wywiązała się dyskusja dotycząca skuteczności story w wystąpieniu publicznym. Jeden z uczestników powiedział…, ale – o tym za chwilę – dokończę po małej dygresji. Otóż, jest taka książka „Niewidzialny człowiek” Herberta George’a Wellsa. Najkrócej, opowiada ona o perypetiach szalonego naukowca, który pod wpływem swoich odkryć, stał…

Często prezentacja PowerPoint, nie ma ani „power”, ani point – dlaczego? Bo brakuje w niej…

Czy wyobrażasz sobie prezentację na temat „Znaczenie procedur bezpieczeństwa”? Jak ów temat może znudzić, zniechęcić słuchaczy? Ale sprawa może wyglądać diametralnie inaczej, gdy zastosujesz storytelling. Co mam na myśli? Posłuchaj przykładu… Całkiem niedawno rozmawiałem o znaczeniu procedur ze znajomą, która opowiedziała mi o zdarzeniu dotyczącym jej przyjaciół. Otóż, wybrali się oni wraz ze swoją córeczką…

Wszyscyśmy z jednego szynela

Wiecie, co uwielbiam najbardziej w szkoleniach i wystąpieniach publicznych? To, że inspiracje do tego, jak je robić właściwie leżą wokół nas. Wystarczy tylko – a czasami aż – być uważnym, otwartym i słuchać tego, co się wokół dzieje. Pamiętam, jak jeszcze w czasach studenckich, gdy nie wiedziałem, jak potoczą się dalej moje losy, miałem okazję…